Croissants

Kolejne mega wyzwanie w serii " Wypiekanie na śniadanie", które co tydzień organizuje Małgosia :). Ale "nie taki diabeł straszny jak go malują ", wyszły i smakują wybornie. Może i trzeba powalczyć z wałkiem, naskładać,  kombinować z centymetrem krawieckim w moim przypadku ;), ale efekt jest zachwycający. A teraz na plener wiosna pełną parą ruszyła :D. Przepis podała Małgosia na fb i cytuje za nią :






Croissants


Philippe Conticini


zaczyn


70 g mąki pszennej tortowej

10 g świeżych drożdży

65 g mleka (w temperaturze pokojowej)



ciasto


85 g wody

85 g masła (stopionego i wystudzonego)

8 g drobnej soli

55 g cukru pudru

340 g mąki pszennej tortowej

15 g świeżych drożdży

250 g masła



do posmarowania wierzchu


1 jajko (rozbełtane)




 



Przygotować zaczyn.

W miseczce wymieszać drożdże z mlekiem i mąką na gładką masę. Przykryć miseczkę folią spożywczą i odstawić w ciepłe miejsce na 1 godzinę. Po tym czasie masa powinna podwoić swoją objętość.

Przygotować ciasto.

Drożdże (15 g) wymieszać z wodą i odstawić na 5 minut.

W misce zmiksować zaczyn z mąką, solą, cukrem i 85 g masła (stopionego i wystudzonego) i miksować na wolnych obrotach przez 2 minuty. Dodać rozpuszczone drożdże i miksować całość przez 10 min średnich obrotach do uzyskania gładkiego ciasta. Ciasto w misce przykryć folią spożywczą i odstawić w temperaturze pokojowej na 30 minut. Po tym czasie ciasto powinno podwoić swoją objętość. Ciasto uformować w kulę, zawinąć w folię spożywczą i wstawić do lodówki na całą noc.

Na drugi dzień ciasto rozwałkować na prostokąt grubości 1 cm i wstawić do zamrażarki na 30 minut, żeby ciasto było dobrze schłodzone i stwardniałe. To jest ważny etap, bo dzięki kontrastowi zimnego ciasta i miękkiego masła wytworzą się warstwy/listkowa struktura w gotowym cieście. Masło wyjąć z lodówki na 1 godzinę przed użyciem. Rozwałkować je pomiędzy dwoma kawałkami folii spożywczej na prostokąt o grubości 1 cm (o 1 cm mniejszy z każdej strony niż powierzchnia ciasta). Nałożyć masło (bez
folii) na ciasto. Złożyć ciasto na 3 części (jak urzędowy list). Rozwałkować je na prostokąt, ponownie złożyć, obrócić o 90 stopni i ponownie rozwałkować i złożyć. Postąpić tak (wałkowanie, składanie) jeszcze cztery razy.



 
 
 

 

 


Zawinąć złożone ciasto w folię spożywczą i wstawić do lodówki na 1 godzinę. Rozwałkować na pasmo o szerokości 20 cm i grubości 5 mm. Przyciąć brzegi, żeby otrzymać równy prostokąt. Ciasto pociąć ostrym nożem na trójkąty o wysokości 20 cm i podstawie 10 cm. Każdy trójkąt zwinąć w rogalik, zaczynając od podstawy trójkąta.

 
 
Ułożyć je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia zachowując 5 cm odstępy. Pomiędzy rogalikami postawić miseczkę z wodą (w temperaturze pokojowej), przykryć całość ściereczką lub folią, żeby nie obeschły i odstawić na 2 godziny do wyrośnięcia w temperaturze pokojowej. Ciasto powinno zwiększyć swoją objętość o około 80 procent.

Temperatura w pomieszczeniu nie powinna przekraczać 23 stopni, bo masło zacznie się topić i nie powstaną warstwy w cieście w trakcie pieczenia. Ciasto nie powinno też wyrastać za długo (to znaczy nie powinno osiągnąć powyżej 80 procent pierwotnej objętości), bo dojdzie do zbytniego rozrostu drożdży, co wpłynie na słabe rośnięcie w trakcie pieczenia, brak puszystości wnętrza wierzch nie zrumieni się wystarczająco.

Przy pomocy pędzla posmarować wierzch rogalików jajkiem. Zdjąć z blachy miseczkę z wodą.

Nagrzać piekarnik do 230 stopni C. Na dno piekarnika postawić miseczkę (metalową/ żaroodporną) z zimną wodą.

Piec croissanty przez 12-15 minut. Nie otwierać piekarnika w trakcie pieczenia.









Piekli ze mną :

Paweł z www.chleby.info
Dobrafka z blogu Bona Apetita 
Małgosia z blogu Smaki Alzacji 
Kinga z blogu Małe Kulinaria 
Marzena z blogu Zacisz kuchenne 
Niebieska Pistacja Niebieska Pistacja 
Dorota z blogu Moje Małe Czarowanie
Lidia Wesołowska fb
Ania z blogu Na stole 
Wiosenna Eksplozja Eksplozja Smaku
Monika z blogu Matka Wariatka 
Iza z blogu Smaczna Pyza 
Kamila z blogu Ogrody Babilonu 
Monika z blogu Niezapomniane smaki 
Paulina z blogu Buszująca w kuchni 
Ola z blogu Ale Smaki
Ania z blogu EVERYDAY FLAVOURS 
Kasia z bloga Baby do garów 
Monika z blogu Pin up Cooking Looking 
 

Podobne Przepisy

19 komentarze

  1. wyglądają rewelacyjnie, chyba się skusze i też sobie takie zrobię:)

    OdpowiedzUsuń
  2. idealne, po prostu prześliczne! Dziękuję za wspólne pieczenie:)
    http://malekulinaria.pl/

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie wyglądają. Tak świetnie podałaś przepis, że wydaje mi się, jakby był wyzwaniem dla mnie. Chętnie zrobię takie critssantsy, bo bardzo je lubię i czasami kupuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W sam raz na niedzielne śniadanie :) na pewno skuszę się na przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyglądają perfekcyjnie:-) Dziękuję za ten miły, wspólny czas;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. O rany! Ale głodna się zrobiłam! Super pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba oszaleje od tych pysznych rogali, cudne :-)
    Dzięki za wspólne pieczenie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne!!! Dziękuję za kolejne spotkanie i zapraszam oczywiście w kolejny Weekend:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Są prześliczne! Dzięki i do następnego :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Po prostu idealne:-) Miło było razem być przy wspólnym wypieku:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. śliczne Ci wyszły :) dzięki za wspólną zabawę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Witam. Nominowałam Twojego bloga do Liebster Blog Award, szczegóły tutaj http://www.mojewypiekiinietylko.com/2014/03/liebster-blog-award/ Pozdrawiam. Danusia

    OdpowiedzUsuń
  13. Idealne Ci wyszły :) i piękne zdjęcia :) Pozdrawiam i dziękuję za wspólne pieczenie

    OdpowiedzUsuń
  14. dziękuję za wspólne pieczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajnie że się udało, jaka satysfakcja i smak :) Dzięki za wspólne pieczenie i pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne ! Dzięki za wspólny czas przy piekarniku :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak ja uwielbiam croissanty - czas chyba upiec domowe! Szkoda, że nie przyłączyłam się do wspólnego pieczenia ;) Pozdrawiam, gingerbreath.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. Mhh... wyglądają przesmacznie. Dostała im się jakaś konfiturka?
    Dzięki za spotkanie przy pieczeniu i do następnego!

    OdpowiedzUsuń

Instagram